środa, 20 listopada 2013

Cudze chwalicie ... cz. 3

Dzisiaj ostatnia, 3 część mojego jabłko-przeglądu.
Udało mi znaleźć w sklepach jeszcze siedem różnych odmian jabłek.
W tym poście przedstawię owoce odmiany: Jester, Kosztela, Jonagored, Kortland, Golden Delicious, Prince oraz Jonika.
Zanim to zrobię, czas na krótkie podsumowanie.
Spróbowałem 17 odmian jabłek. Każda z nich była inna. Przyznam, że nie zdawałem sobie sprawy z takiej różnorodności smaków, konsystencji i aromatów ukrytych w tych owocach.
Po raz kolejny przekonałem się jak ważna, w temacie jedzenia,  jest otwartość i gotowość do eksperymentów.
Oczywiście jedne smakowały mi bardziej inne mniej, jednak jedno jest pewne każde było wyjątkowe.
Mam nadzieję, że mój test pokazał jaka potęga może drzemać, w niepozornym owocu, jakim jest jabłko. Chciałbym, żeby test ten stał się zachętą do poszukiwań własnych gustów smakowych. Bo uwierzcie, ta podróż potrafi dostarczyć wiele radości!

Po wszystkich degustacjach mój nr 1 w kategorii jabłko deserowe to odmiana Eliza.
W kategorii zastosowanie w kuchni zdecydowanie wygrywa Szara Reneta.

A teraz kolejne odmiany z bliska.


Kosztela. Jedna z nielicznych starych polskich odmian dostępnych na rynku. Przez wielu wspominana z nostalgią jako smak dzieciństwa. Charakterystyczna żółto-zielonkawa, nakrapiana, matowa skórka. Miąższ koloru kremowo-żółtego jest kruchy i soczysty. W smaku delikatnie kwaśna. Zaliczam ją do odmian średnio twardych. Nie dziwię się, że wiele osób wspomina ją z sentymentem. W jej smaku jest coś bardzo charakterystycznego, czego nie potrafię jasno określić. Coś jakby delikatna gorycz.
W każdym razie jabłko niepodobne do żadnego innego. Zdecydowanie polecam spróbować każdemu, jeśli tylko uda mu się je gdzieś kupić.



Kortland. Jabłko pochodzące z USA. Skórka gładka i błyszcząca. Miąższ koloru białego. Jabłko wydziela słodko-winny aromat. Ma bardzo delikatny smak. Ni to słodki, ni to kwaśny. Miąższ jest miękki i gąbczasty, można by rzec - pulchny. Raczej mało soczyste. Dla mnie to jabłko nie ma wyrazu. Jeśli miałbym polecać jakieś przeznaczenie to tylko do spożycia na surowo, jako jabłko deserowe.



Jonika. Odmiana znaleziona na terenie Niemiec. Skórka gładka, błyszcząca. Miąższ koloru kremowo - żółtego. Jabłko nie wydziela jakiegoś specjalnego aromatu. Na uwagę zasługuje miąższ, który jest miękki, ale zarazem kruchy i chrupiący. Ma bardzo przyjemną teksturę i konsystencję. Odmiana ta jest bardzo soczysta. Pod względem smaku zaliczam ten owoc do kwaśnych, choć delikatne nuty słodyczy też są wyczuwalne.
Zdecydowanie polecam tę odmianę do spożycia jako jabłko deserowe, na surowo.

Prince. Odmiana ta została odkryta w Holandii i jest mutantem odmiany Jonagold. Jej właściwa nazwa to Red Jonaprince. Jabłko charakteryzuje się bardzo ładną, błyszczącą, delikatnie nakrapianą skórką. Ma również intensywny, czerwony kolor co podnosi jego walory handlowe. Miąższ jest koloru kremowo - żółtego. Po przekrojeniu wydziela bardzo wyraźny winny aromat. Odmianę tę zaliczam do miękkich. Miąższ jest zwarty, kruchy, ale mimo wszystko gąbczasty. Przeważa smak słodki. Kwasowość jest bardzo delikatna, a na koniec pozostaje cierpki posmak w ustach.
Polecam wypróbować ten owoc w jabłeczniku lub do racuchów.


Jester. Jabłko wyhodowane w Angli. Charakteryzuje się błyszczącą, gładką skórką i kremowo - białym miąższem. Owoc ma winny aromat. Jest to odmiana miękka, średnio soczysta. Miąższ jest zwarty, dlatego polecam tę odmianę na kompot.


Golden Delicious. Rodowód tego jabłka wywodzi się z USA. Wyglądu jest bardzo charakterystyczny. Ma złoto - żółtą, matową i nakrapianą skórkę. Miąższ ma żółte zabarwienie. Jest to jabłko twarde, o zwartym miąższu. Jest soczyste. W smaku jest słodkie, z delikatną, kwaśną nutą na końcu. Chrupiące i rześkie, pomimo słodyczy.
Idealne jako owoc deserowy, ale również na kompot lub ciasto.

Jonagored. Odmiana pochodząca z Belgii. Ładna, matowa, gładka skórka. Miąższ jest koloru kremowo - białego. Jego konsystencja jest gąbczasta i delikatna. Jabłko jest miękkie i soczyste. Po przekrojeniu wydziela słodki, przyjemny aromat. 
Moim zdaniem jest to odmiana o mocnych walorach deserowych.





1 komentarz:

  1. Dzięki za przegląd. Wchodzę zatem w "elizę", bo "renety" nie trzeba mi polecać. :)

    OdpowiedzUsuń